Służba w macierzystej jednostce

1 lipca rozpocząłem służbę w „mojej” jednostce. Przede mną kolejna porcja szkoleń i zapoznawania się ze sprzętem.

Ostatnie dni czerwca na służbach mijały dość intensywnie i szybko. Niektóre z nich były spokojniejsze, a niektóre wręcz odwrotnie. Kilka na szczęście niedużych pożarów, kilkanaście zdarzeń o charakterze miejscowych zagrożeń oraz dwa alarmy fałszywe. Jednak czas mojej służby w tym miejscu dobiegał końca. Ledwo co witałem się i zapoznawałem z jednostką, a już nastał czas pożegnania.

Zmiana jednostki

straz pozarna wozy garaz gotowosc 225x300 - Służba w macierzystej jednostce

Pierwsza służba w nowej, ale już „mojej” jednostce minęła na zapoznawaniu się zarówno z samochodami i sprzętem będącym na wyposażeniu oraz jej funkcjonowaniem w ogóle. A sprzętu i pojazdów pożarniczych jest dość sporo. Średnie samochody ratowniczo-gaśnicze i ciężki, autodrabina i inne pojazdy specjalne z mnóstwem sprzętu ratowniczego.

Koledzy ze zmiany życzliwie mnie powitali i wytłumaczyli wszystko. Zapewnili o tym, że zawsze o wszystko mogę ich zapytać i poprosić o pomoc, za co bardzo dziękuję. Już skorzystałem z tego i na pewno jeszcze nie raz skorzystam.

Przede mną cykl „szkoleń”. Na pierwszy ogień idzie „jedynka” czyli samochód pierwszo-wyjazdowy. Typowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy. Rozmieszczenie sprzętu i jego obsługa to podstawa, której szybko muszę się nauczyć i „mieć małym palcu”. Na razie właśnie tym samochodem wyjeżdżam do akcji, więc najwięcej uwagi jemu poświęcam. W miarę upływu kolejnych służb powoli zapoznaje się z innymi pojazdami i ich wyposażeniem, tak by całkowicie znać sprzęt będący w jednostce. Serdecznie dziękuję „starszym w służbie” kolegom, za wszelkie szkolenia i przekazaną wiedzę. Ta forma jest bardzo pomocna w zapoznawaniu się z nową jednostką i nowymi obowiązkami.

Kolejne zdarzenia

straznica szatnia nomex 140x300 - Służba w macierzystej jednostce

Każda służba to również kolejne wyjazdy do zdarzeń. Od tego odpoczynku nie ma, a jednostka statystyki ma dość wysokie. Kilka mniejszych zdarzeń, ale również większe zaliczone. Wypadek drogowy, podczas którego trzeba było uwolnić zakleszczonego kierowcę ciężarówki to kolejna akcja z tych „trudniejszych” do własnej analizy i przemyśleń. A z tych mniejszych to po raz kolejny usuwanie gniazd owadów błonkoskrzydłych oraz małe pożary.

Lubię to!
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *